poniedziałek, 4 marca 2019

Pączki z czekoladą




Pączki z dodatkiem jogurtu. Mięciutkie, puszyste z czekolada w środku.
Robiłam je w tłusty czwartek. Już od dawna chodziły za mną paczki z czekoladą,
dlatego nie było wyjścia, musiałam zrobić. Muszę przyznać, że te pączki
robiło mi się przyjemniej niż pączki z marmoladą. Po wycięciu pączka, wystarczy
włożyć do środka kostkę czekolady, zakleić i uformować. Gotowe.
Czekolada jest twarda, więc bardzo wygodnie ciasto się skleja.
Po usmażeniu, nadzienie jest płynne. Po prostu niebo w gębie :)
Kilka pączków zrobiłam z marmoladą, tak na wszelki wypadek, gdyby
ktoś miał ochotę :)
Coś mi się wydaje, że to będą nasze ulubione pączki.


Składniki:
4 szklanki mąki tortowej + mąka do podsypania
6 żółtek
3 łyżki cukru
50 g. masła
50 g. drożdży
1 szklanka ciepłego mleka
1/2 szklanki jogurtu naturalnego
2 łyżki wódki
na czubku łyżeczki soli

Na lukier:
2-3 łyżki ciepłej wody
kilka kropel soku z cytryny 
7-8 łyżek cukru pudru

Dodatkowo:
1,5 tabliczki czekolady mlecznej
1 litr oleju do smażenia

Wykonanie:
Mąkę wsypać do miski zrobić w niej dołek. Wkruszyć drożdże, dodać łyżkę cukru
i wlać pół szklanki ciepłego mleka. Wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić
na 15-20 minut.


Masło roztopić w rondelku, wyłączyć gaz, dodać pół szklanki mleka i jogurt.
Wymieszać. Żółtka ubić z pozostałym cukrem. Dodać do mąki z drożdżami.
Następnie wlać masło z mlekiem i jogurtem, dodać wódkę i wyrobić na gładkie ciasto,
ręcznie lub mikserem z hakami.
Jeśli trzeba to delikatnie podsypać mąka, ale nie za dużo. Wyrobione ciasto, posypać
na wierzchu delikatnie mąką. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.


Wyrośnięte ciasto przełożyć na stolnicę, podsypaną mąką, chwilę zagnieść
i rozpłaszczyć na placek. Ręcznie lub wałkiem.


Szklanką wykrawać krążki.


Na każdym krążku ułożyć kostkę czekolady.




Skleić i uformować pączka. Gotowe pączki układać na stolnicy, przykryć ściereczką
i zostawić do napuszenia na około 30 minut.


Smażyć w głębokim tłuszczu, na małym gazie, po 2-3 minuty z każdej strony.

Ostatnio dziewczyny z grupy kulinarnej, podpowiedziały fajny patent na sprawdzenie
czy olej jest odpowiednio nagrzany. Do gorącego oleju, wkładamy drewnianą łyżkę
i jeśli olej skwierczy, to znaczy, że jest odpowiednio gorący.



Usmażone pączki wykładać na ręcznik papierowy, żeby odsączyć z tłuszczu.


Przygotować lukier. Do miseczki wsypać cukier  dodać wodę i sok z cytryny.
Mieszać do uzyskania gładkiej konsystencji. 

Jeszcze ciepłe pączki polukrować. Ja dodatkowo lukier posypałam utartą czekoladą.




























środa, 27 lutego 2019

Sernik z wiśniami i wiórkami kokosowymi.




Ostatnio na niedziele upiekłam taki sernik. Trochę pokombinowałam, na ciasto
wyłożyłam wiśnie z syropu, a do masy serowej dodałam wiórki kokosowe.
Dolałam też odrobinę likieru kokosowego dla podkręcenia smaku :)
Całość udekorowałam polewą czekoladową i posypałam wiórkami kokosowymi.
Wyszło całkiem nie źle :) Dlatego polecam.
Bardzo lubię serniki i dość często je piekę. Wymyślam i kombinuje, żeby nie było
za nudno. Jednak przyznaję, że tradycyjny sernik nie ma sobie równych.
Chociaż jest jeszcze jeden, który uwielbiam, to sernik z białą czekoladą.


Składniki:
Ciasto:
2 szklanki mąki
2 łyżki kakao
1/2 szklanki cukru
1/2 kostki margaryny
1 jajko
1 żółtko (białko zostawić do masy serowej)
2 łyżki śmietany

Masa serowa:
1 kg sera w wiaderku
6 jajek
1 szklanka cukru
100 g. masła
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 szklanka wiórek kokosowych
2 łyżki likieru kokosowego

Dodatkowo:
2 puszki wiśni w syropie (miałam puszki po 400 g.)

Polewa czekoladowa:
100 g. czekolady gorzkiej
5 łyżek śmietanki 30 %
1 łyżka oleju

Wykonanie:
Mąkę, kakao i cukier wysypać na stolnice i wymieszać. Dodać margarynę i wysiekać
nożem. Zrobić kopczyk, wbić jajko, żółtko i dodać śmietanę. Zagnieść.
Rozwałkować i wyłożyć do prostokątnej foremki, wysmarowanej margaryną
i posypanej bułką tartą.
Podpiec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni 15-20 minut.


Na podpieczony i wystudzony spód, wyłożyć odsączone na sitku wiśnie.


Przygotować masę serową. Masło roztopić w rondelku, zostawić do przestudzenia.
Białka oddzielić od żółtek. Ubić na sztywna pianę. Pamiętajcie żeby dodać białko które
zostało nam od ciasta :) W osobnej misce, zmiksować żółtka z cukrem.
Partiami dodawać ser, cały czas miksować. Wsypać mąkę ziemniaczaną, wlać
roztopione masło i likier kokosowy. Zmiksować. Wsypać wiórki kokosowe,
wymieszać łyżka lub mikserem na najniższych obrotach.


Na koniec, stopniowo dodać ubitą pianę z białek i wymieszać łyżką.


Masę serową wylać na ciasto z wiśniami.


Piec w piekarniku nagrzanym do 160 stopni, 60 minut. Wyłączyć piekarnik i zostawić
w nim ciasto jeszcze na 30-40 minut. Następnie uchylić i zostawić jeszcze na około
dwie godziny do przestudzenia.

Przygotować polewę:
Czekoladę połamać na kawałki. Razem, ze śmietana i olejem roztopić w kąpieli wodnej.


Udekorować wystudzony sernik.


Wierzch można dodatkowo posypać wiórkami kokosowymi.






piątek, 22 lutego 2019

Pączki koreańskie.




Za tydzień tłusty czwartek, w planach mam pączki z czekoladą. Dziś postanowiłam
wypróbować nowy przepis, pączki koreańskie :) Po internecie krąży mnóstwo przepisów
na te paczki. Naoglądałam się i tak mi się spodobały, że musiałam zrobić, nie było
wyjścia :) Muszę przyznać, ze najbardziej bałam się tego skręcania, ale znalazłam filmik
i okazało się, że jest to bardzo proste. Polecam Wam te pączki z czystym sumieniem,
ja na pewno zrobię jeszcze nie raz. Nie dość, że bardzo ładnie wyglądają, to jeszcze
bardzo dobrze smakują.


Składniki:
3 szklanki maki tortowej (szklanka 230 ml)
1 szklanka mleka
40 g. masła
1 opakowanie drożdży suszonych (8 g.)
3 łyżki cukru
1 jajko
1/2 łyżeczki soli

Do obtoczenia pączków:
4 łyżki cukru
1/2 łyżeczki cynamonu

Dodatkowo:
1 litr oleju do smażenia

Wykonanie:
W rondelku roztopić masło.


Wyłączyć palnik. Wlać mleko, dodać cukier, sól i jajko. Wymieszać i wsypać drożdże.


Wymieszać i odstawić na 10-15 minut.

Do miski wsypać mąkę i wlać zawartość rondelka.


Wyrobić ręcznie lub mikserem z hakami. Gotowe ciasto przykryć ściereczką
i odstawić na godzinę do wyrośnięcia. Po tym czasie, ciasto jeszcze raz krótko
zagnieść. Przykryć ściereczką i ponownie odstawić na 30-40 minut.


Wyrośnięte ciasto, przełożyć na stolnice podsypana mąką. Ponownie chwilę zagnieść.


Podzielić na 16 mniej więcej równych części. Z każdej części zrobić kulkę.


Następnie z każdej kulki uformować wałek, długości około 30 cm.


Wałek zrolować dłońmi. Położyć dłonie na końcach i wykonywać ruchy w przeciwnych
kierunkach. Jedną dłonią do siebie, a druga od siebie.


Następnie złączyć oba końce nad blatem. Pączek sam zacznie się zwijać.


Teraz możemy go okręcić w tym kierunku w którym się zwija, jeszcze dwa, trzy razy.
Ważne jest, żeby dobrze skleić końce, ponieważ podczas smażenia, mogłyby się
rozkleić.


Kiedy wszystkie pączki miałam już skręcone, pierwsze osiem które zrobiłam,
przewróciłam na druga stronę, żeby z obu stron równo urosły. Przykryłam ściereczką.
Przygotowałam patelnie z olejem. Kiedy olej się podgrzewał, przełożyłam druga część
pączków. Smażenie zaczęłam od tych, które wcześniej przełożyłam, a te późniejsze
spokojnie sobie rosły.

Pączki smażyć w głębokim tłuszczu, po 2-3 minuty z każdej strony, na niewielkim gazie.



Do miseczki wsypać cukier i cynamon. Wymieszać.


Gotowe pączki wykładać na ręcznik papierowy, żeby odsączyć z tłuszczu.
Jeszcze ciepłe obtaczać w cukrze z cynamonem.







Przepis w Waszym wykonaniu 



środa, 20 lutego 2019

Kurczak z suszonym lubczykiem.




Bardzo lubię pieczonego kurczaka. Najbardziej smakuje mi kurczak na piwie, ale
najczęściej, robię w folii do pieczenia. Czasami, tak jak tym razem w naczyniu
żaroodpornym. Co by nie mówić, kurczak to bardzo smaczne i szybkie danie.
Często kombinuję z doborem przypraw i ziół. Tym razem postawiłam na lubczyk.
Wcześniej też dodawałam lubczyk, ale w mniejszej ilości i wśród dużej ilości
innych przypraw, nie był wyczuwalny. Tym razem lubczyk dominuje i mogę
powiedzieć, że to kurczak z lubczykiem.
Nie podam dokładnej ilości przypraw, bo myślę, że to już każdy dostosuje do
ilości kurczaka. Ważne nie żałować lubczyku :)


Składniki:
części kurczaka ( u mnie piersi i nogi)
sól
pieprz
2-3 ząbki czosnku
lubczyk suszony
kilka łyżek oleju

Wykonanie:
Części kurczaka umyć i przyprawić solą pieprzem i lubczykiem. Czosnek pokroić
w plastry i poukładać na kurczaku.


Tak przygotowane mięso, wstawić do lodówki na minimum 12 godzin.

Następnie przełożyć do naczynia żaroodpornego i polać delikatnie olejem.


Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec 55-60 minut.