Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na białkach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na białkach. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lutego 2023

Babka na białkach z majonezem.

 


Babka zrobiona na białkach, które zostały mi po pączkach. 
Często zostają nam białka i zastanawiamy się co z nimi zrobić. 
Wcale nie musi to być beza :) Tym razem miałam ochotę na zwykłą babkę,
ale robiłam też drożdżówki i rogaliki. Wszystko było pyszne. 
Babkę zrobiłam z dodatkiem majonezu, to zamiast masła, lub oleju. 
Majonez nie jest wyczuwalny, a babka jest wilgotna i miękka. 
Piekłam w tradycyjnej formie na babkę, ale ciasto po upieczeniu nie wypełniło 
całej formy. Babka jest trochę mniejsza niż tradycyjna. 


Składniki:
5 białek
szczypta soli 
2/3 szklanki cukru
2 pełne łyżki majonezu (80 g)
1 szklanka mąki pszennej tortowej
1 łyżka budyniu waniliowego (proszek)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka kakao
2 łyżki mleka

Dodatkowo:
Cukier puder do posypania ciasta 

Wykonanie:
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno. Następnie stopniowo dodawać cukier 
cały czas ubijając. Dodać majonez i ubijać jeszcze chwilę na wolnych 
obrotach miksera. Tylko tyle, żeby majonez połączył się z pianą, myślę 
że nie dłużej niż 20 sekund. Masa powinna pozostać gęsta i puszysta. 


Następnie przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i budyń. 


Wymieszać wszystko łyżką do połączenia składników. 
Cześć ciasta przełożyć do formy na babkę, nasmarowanej margaryną 
i posypanej bułką tartą. 


Do pozostałego ciasta dodać kakao i mleko, wymieszać łyżką do połączenia 
składników. Następnie wyłożyć na jasne ciasto. 


Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni, około 50 minut. 


Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.










środa, 30 marca 2022

Tort bezowy.

 


Zapraszam po przepis na tort bezowy. Lubicie? 
Beza jest bardzo fajną bazą do tortów. Wprawdzie jest bardzo słodka, ale krem 
można zrobić bez cukru, lub tak jak ja, dodać tylko jedną łyżkę cukru. 
Duża ilość owoców, będzie idealnie z tą słodkością współgrać. 
Wbrew pozorom, blaty bezowe nie są trudne w przygotowaniu. 
Starałam się dokładnie wszystko opisać. Mam nadzieję, że wszystko 
jest zrozumiałe. 
Jak zawsze, czekam na komentarze i fotki :)

Inspiracja od Pysznie czy przepysznie. 


Składniki:
Blaty bezowe:
6 białek
szczypta soli
1,5 szklanki cukru
1 łyżeczka octu

Krem mascarpone:
400 g. śmietanki 30 %
250 g. serka mascarpone
1 pełna łyżka cukru pudru

Dodatkowo:
1 tabliczka białej czekolady
dowolne owoce (miałam borówki i truskawki)

Wykonanie:
Dwie blaszki od piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia. 
Na każdym papierze narysować okrąg o średnicy 20 cm. Odrysowałam talerz.


Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. 


Kiedy piana będzie ubita, dodawać po łyżce cukier. 


Po dodaniu każdej porcji cukru chwilę miksować, żeby cukier się rozpuścił. 
Dopiero wtedy wsypać kolejną łyżkę cukru. 
Po dodaniu całego cukru wlać ocet.  Miksować jeszcze chwilę. 
Piana powinna być gęsta i lśniąca.


Całe ubijanie trwało u mnie prawie pół godziny.
 
Gotową pianę wyłożyć na wcześniej przygotowane okręgi i wyrównać powierzchnię.


Blaszki wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 130 stopni. 
Jedną na poziom pierwszy, a drugą na poziom trzeci. 
Po włożeniu blaszek do piekarnika od razu zmniejszyć temperaturę do 100 stopni 
z termoobiegiem i piec 2,5 godziny (u mnie po ustawieniu piekarnika 
na dwa poziomy, automatycznie włącza się grzanie od dołu z termoobiegiem) 

Po wyłączeniu piekarnika, zostawić w nim blaty bezowe do wystudzenia 
nawet na kilka godzin. 
Upiekłam blaty po południu i przez całą noc były w piekarniku. 


Upieczone blaty ostrożnie ściągnąć z blaszek.

Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. 
Miseczkę z połamaną na kawałki czekoladą ustawić na garnku z gotującą wodą 
i mieszać, aż czekolada się rozpuści. Ważne jest, żeby dno miseczki nie dotykało wody. 

Roztopioną czekoladę delikatnie przestudzić, cały czas mieszając. 
Następnie wysmarować blaty bezowe. Jeden od spodu, a drugi od góry. 


Następnie wstawić blaty na chwilę do lodówki. Dzięki temu krem nie rozpuści bezy. 
Moje blaty były w lodówce na czas przygotowania kremu. 

Śmietankę ubić. Pod koniec ubijania dodać cukier puder i serek mascarpone. 
Ubijać jeszcze chwilę, żeby składniki się połączyły i powstał gęsty krem. 


Jeden blat ułożyć czekoladą do góry. 


Wyłożyć 3/4 kremu. 


Następnie przykryć drugim blatem, czekoladą do kremu. 
Na wierzch wyłożyć resztę kremu i udekorować owocami. 


Tort przechowywać w lodówce. 












czwartek, 28 października 2021

Słodkie duszki.

 


Słodkie duszki, to nic innego jak zwykłe bezy.  Mają namalowane oczy i buźki 
przez co przypominają wesołe duszki.  Myślę, że dzieci chętnie pomogą 
w przygotowaniu takich łakoci. Na pewno sprawi im to ogromna frajdę. 
Przyznaję, że ja sama miałam niezłą zabawę przy malowaniu ich czekoladą :) 
Wprawdzie u nas w domu nie ma małych dzieci, ale jest w rodzinie pewien 
mały młodzieniec i to z myślą o nim powstały te duszki. 


Składniki:
4 białka
szczypta soli
3/4 szklanki cukru

Dodatkowo:
2 kostki czekolady gorzkiej

Wykonanie:
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. 
Następnie po łyżce wsypywać cukier, cały czas ubijając. 


Po dodaniu każdej porcji cukru ubijać chwilę żeby cukier się rozpuścił i dopiero 
wtedy dodać kolejną porcję. 
Całe ubijanie trwało u mnie ponad 20 minut. Piana powinna być gęsta i szklista. 


Ubitą pianę przełożyć do rękawa cukierniczego (bez żadnej tylki) z wyciętym 
otworem i wyciskać duszki na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. 


Suszyć w piekarniku nagrzanym do temperatury 100 stopni góra, dół 
z termoobiegiem, przez 2 godziny. 
Następnie uchylić piekarnik i zostawić w nim beziki do wystudzenia.


Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Wykałaczką narysować oczy i buźki.


Beziki przechowywać w zamkniętej puszce.









niedziela, 18 kwietnia 2021

Bułki drożdżowe na białkach.

 


Zrobiłam eksperyment. Zostały mi 2 białka od budyniu i wykorzystałam 
je, do drożdżowych bułeczek. Robiłam kiedyś rogaliki na białkach i były pyszne, 
postanowiłam sprawdzić czy bułeczki też będą smaczne. Udało się. 
Mogę spokojnie polecić Wam ten przepis. Zrobiłam 10 sporych bułek. 
Możecie podzielić ciasto na więcej części i zrobić mniejsze bułeczki. 


Składniki:
1 niepełna szklanka ciepłego mleka
3 łyżki cukru
30 g. drożdży
3 szklanki mąki pszennej tortowej
szczypta soli
1/2 szklanki oleju
2 białka

Masa serowa:
200 g. twarogu
2 łyżki cukru
2 łyżki budyniu waniliowego, lub śmietankowego
1 żółtko (białko zostawiamy do posmarowania bułek)

Kruszonka:
25 g. masła
2 łyżki cukru
2 łyżki mąki

Wykonanie:
Ciepłe mleko wlać do miski, dodać drożdże i cukier. Wymieszać i odstawić 
na 15 minut. Po tym czasie wsypać mąkę i dodać resztę składników. 
Wyrobić robotem, lub mikserem z hakami. Następnie posypać wierzch ciasta 
mąką. Miskę nakryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na około godzinę. 


Kiedy ciasto rośnie, można przygotować ser. 

Twaróg przełożyć do miski, rozgnieść widelcem. Dodać pozostałe składniki 
i wymieszać, żeby powstała jednolita masa. 


Wyrośnięte ciasto przełożyć na stolnicę podsypaną mąką. Będzie się trochę kleić. 
Z ciasta uformować wałek , a następnie podzielić go, na mniejsze kawałki. 
Ja podzieliłam na 10 części, ale możecie zrobić więcej, bułeczki będą mniejsze. 



Kawałki ciasta uformować w kulki, a następnie spłaszczyć. 
W środku zrobić wgłębienie dnem szklanki. Tak przygotowane bułki, przełożyć 
na blachę od piekarnika, wyłożoną papierem do pieczenia. 
Do wgłębienia każdej bułki, łyżką nałożyć masę serową. 



W międzyczasie można włączyć piekarnik, na 180 stopni. 

Składniki na kruszonkę włożyć do miski i rozgnieść palcami, żeby powstały grudki.  
Bułki posmarować białkiem, które zostało nam od sera i posypać kruszonką. 
Tak przygotowane bułeczki, wstawić do nagrzanego piekarnika (180 stopni) i piec 30 minut.