niedziela, 11 października 2020

Rosół.

 


Rosół, nasza niedzielna tradycja. Nie tylko nasza, bo tak jest w większości 
polskich domów. Nie ma niedzieli bez rosołu :) Każdy ma swój sposób na pyszny rosół. 
Ile gospodyń, tyle sposobów. Dlatego wcześniej nie dodawałam wpisu na temat rosołu. 
Pomyślałam, że każdy robi po swojemu. Każdy ma swój najlepszy przepis. 
Jedni dodają mięso do gorącej wody, inni zalewają zimną wodą. 
Ja robię tym pierwszym sposobem. Zawsze wkładam mięso do gorącej wody  
Pomyślałam, że skoro rosół jest u nas co niedzielę, to nie może zabraknąć 
go na blogu :) Powiem Wam w tajemnicy, że mój mąż robi przepyszny rosół. 
Zawsze kiedy ma wolną niedzielę, to właśnie on gotuje. Ja mam wtedy wolne 
od garów :) To co? Zapraszam na rosół.


Składniki:
2,5 l. wody
1- 1,3 kg. części kurczaka (u mnie ćwiartki i skrzydła)
200-250 g. wołowiny
3 marchewki
2 pietruszki
1/2 średniego selera
kawałek pora
1 cebula
1 gałązka lubczyku
5 liści laurowych
6-7 kulek ziela angielskiego
10-15 ziarenek pieprzu
2-3 gałązki zielonej pietruszki 
1 gałązka selera 

Dodatkowo:
makaron nitki

Wykonanie:
Wodę wlać do garnka. W czasie gotowana dodać liście laurowe i ziele angielskie.
Kiedy woda się zagotuje, dodać umyte mięso.
Zmniejszyć gaz i gotować godzinę. Tak żeby tylko mrugało. 
Następnie obrać i umyć warzywa. Dodać do garnka z mięsem. 
Jeśli nie macie świeżego lubczyku, można dodać suszony, ale dopiero później.  
Wtedy kiedy sól. Ja mam zawsze zamrożony w zapasie :) 
Cebulę obrać i opalić. Można nabić ją na widelec i opalić nad palnikiem. 
Dodać do gotującego się rosołu. Gotować jeszcze minimum 2 godziny. 


W międzyczasie ściągnąć szumowiny. Pół godziny przed końcem gotowania, 
dodać sól, według uznania. 
Rosół gotuję 3-4 godziny na bardzo małym gazie. 
Podaję z makaronem nitki.












1 komentarz: