czwartek, 23 kwietnia 2020

Kotlety mielone ze schabu.





Dziś zapraszam na kotlety. Mielone schabowe, to tak w skrócie.
Schab jest raczej chudym mięsem, więc mielony może być suchy.
Zdarza się, że trafi nam się tłuściejszy kawałek. Wtedy można go zmielić
i zrobić pyszne mielone kotlety. Moja rodzinka bardzo je lubi.
Dlatego, Wam też polecam. Spróbujcie, może Wam posmakują.


Składniki:
800 g. schabu tłuściejszego
1 jajko
1 bułka pszenna
1 ząbek czosnku
przyprawy - sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra, majeranek, czosnek niedźwiedzi

Dodatkowo:
bułka tarta do obtoczenia kotletów
olej do smażenia

Wykonanie:
Bułkę namoczyć w mleku.
Schab zmielić. Do mięsa dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, oraz  przyprawy.
Wymieszać. Dodać jajko.
Bułkę odcisnąć z mleka, ale nie do końca. Dodać do mięsa.
Wszystko wymieszać i wyrobić ręką.


Wstawić do lodówki na minimum godzinę. Następnie formować kotlety
i obtaczać w bułce tartej.


Gotowe kotlety smażyć na rozgrzanym oleju, około 20 minut, na niewielkim gazie.
W tym czasie dwa, trzy razy przewracać, żeby równo się usmażyły.



Po usmażeniu odsączyć z tłuszczu na ręczniku papierowym.

Podałam z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty.





wtorek, 21 kwietnia 2020

Chlebki do żurku.





Pierwszy raz, upiekłam chlebki do żurku. Wyszły bardzo fajnie,
dlatego zapisuję przepis. Trochę się bałam, że mi nie wyjdą.
Wprawdzie od kilku lat piekę chleb, ale zawsze w foremkach.
Bałam się, że wyjdą płaskie. Okazało się, że nie potrzebnie. Chlebki wyszły super,
a po wydrążeniu miąższu, powstały całkiem fajne miseczki :)
Z tego przepisu, można zrobić też dwa chlebki tradycyjne.
Będę jeszcze doskonalić przepis, pomieszam mąki, może dodam jakieś ziarna.
W każdym bądź razie, na pewno Was poinformuję i pochwalę się na blogu :)

Składniki:
750 g. mąki pszennej
40 g. drożdży świeżych
450 g. ciepłej wody
2 płaskie łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
4 łyżki oleju

Dodatkowo:
jajko do posmarowania chlebów

Wykonanie:
Do miski wlać wodę, wkruszyć drożdże i dodać cukier. Wymieszać.
Wsypać mąkę, sól i dodać olej. Wyrobić mikserem z hakami.
Miskę z ciastem, nakryć ściereczką i odstawić na godzinę do wyrośnięcia.


Wyrośnięte ciasto, przełożyć na stolnicę podsypaną mąką.
Odgazować i podzielić na 3, lub 4 części,


Z każdej części, uformować okrągły bochenek.
Chlebki ułożyć na blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia.
Wierzch chlebów, posmarować roztrzepanym jajkiem.
Zostawić na blaszce do napuszenia na 30-40 minut.


W międzyczasie nagrzać piekarnik do temperatury 200 stopni.
Chlebki wstawić do nagrzanego piekarnika i piec około 45 minut.


Po wystudzeniu odciąć górę chlebków.
Wydrążyć miąższ ze środka, tak żeby powstała miseczka.



Przed podaniem chlebek podgrzać przez 10-15 minut w piekarniku.
Ja dodatkowo przed podgrzaniem chlebków, posmarowałem ich środek,
roztrzepanym jajkiem, żeby nie przeciekał.




piątek, 17 kwietnia 2020

Sernik z mlekiem skondensowanym.





Znowu coś, do czego skusił mnie internet :)
Sernik z mlekiem skondensowanym. Na grupach kulinarnych, było go pełno,
więc pomyślałam, że i ja wypróbuję. Zrobiłam na święta.
Powiem Wam, że jestem zadowolona. Sernik jest smaczny, a co najważniejsze,
bardzo prosty i szybki w wykonaniu. Myślę, że każdy sobie z nim poradzi,
nawet osoby, które nigdy nie robiły sernika. W oryginalnym przepisie, sernik
zrobiony jest tylko na budynkach, ale ja bałam się, że będzie za rzadki
i dodałam dodatkowo mąkę ziemniaczaną. Myślę, że niepotrzebnie,
ale zrobicie jak chcecie. Następnym razem wypróbuję, bez mąki i sprawdzę
jaka jest różnica. Zapraszam do wypróbowania, a jak zrobicie, to czekam na opinie.


Składniki:
1 kg sera na sernik
5 jajek
2 budynie waniliowe, lub śmietankowe
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
1 puszka mleka skondensowanego, słodzonego (530 g )

Wykonanie:
Do miski włożyć ser, dodać żółtka, mąkę i budynie.


Zmiksować. Wlać mleko skondensowane.


Ponownie zmiksować do połączenia składników.
Osobno ubić pianę z białek ze szczyptą soli. Dodać do masy serowej i wymieszać łyżką.


Przełożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia.


Piec 30 minut w temperaturze 180 stopni, następnie zmniejszyć temperaturę
do 150 stopni i piec jeszcze 40 minut. Wyłączyć piekarnik i zostawić
w nim sernik do wystudzenia. Po wystudzeniu, posypać cukrem pudrem.





środa, 15 kwietnia 2020

Babeczki bananowe.





Prosty sposób na wykorzystanie dojrzałych bananów. Jeśli przypadkiem Wam zalegają,
 to polecam babeczki :) Ja zrobiłam na święta, dlatego tak je wystroiłam :)
Co do świąt, to pierwszy raz były tak smutne, bez rodziny. No cóż, tak musiało być.
Mam nadzieję, że nigdy już takich świąt nie będzie.
Wracając do babeczek, to upiekłam je w sobotę, a w poniedziałek jeszcze były miękkie.
Jeśli lubicie banany, to babeczki też będą Wam smakować.
Mają delikatny, bananowy posmak.


Składniki:
2 duże banany
1/2 szklanki oleju
1 jajko
1 i 1/3 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
1 pełna łyżeczka proszku do pieczenia
1 czubata łyżka kakao

Wykonanie:
Banany rozgnieść widelcem.
Jajko utrzeć z cukrem. Wlać olej i wymieszać.
Dodać mąkę, proszek do pieczenia i kakao. Zmiksować.
Na koniec dodać rozgniecione banany.


Jeszcze raz zmiksować, żeby składniki się połączyły.
Ciasto przełożyć do foremek na babeczki, do 3/4 wysokości.


Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, 35 minut.


Po wystudzeniu dowolnie udekorować.








czwartek, 9 kwietnia 2020

Babka budyniowa





Moje ostatnie odkrycie, babka budyniowa. Natknęłam się na nią w internecie.
Zaciekawiła mnie i zaczęłam szukać i czytać różne przepisy.
Jest tego trochę, do wyboru. Są nawet takie bez mąki, na samych budyniach.
Tak więc poczytałam i zrobiłam swoją. Powiem szczerze, że podczas robienia ciasta,
miałam pewne wątpliwości, co z tego będzie.
W pewnym momencie konsystencja ciasta, była dość dziwna. Na szczęście,
po dodaniu piany z białek ciasto zrobiło się gładkie. Mimo to czekałam, aż się upiecze,
bo cały czas, miałam wątpliwości. No i się upiekła :)
Jeszcze musiała wystygnąć,bo chciałam zrobić polewę. W końcu wystygła,
oblałam polewą, posypałam nawet orzeszkami, dla ozdoby. Znowu czekam....
polewa też musi zastygnąć :) W końcu kroję, w środku wygląda fajnie,
mniam ...... jest pyszna, wilgotna i ma taki fajny, budyniowy posmak. Polecam :)

Składniki:
4 jajka
szczypta soli
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki pszennej, tortowej
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
2 budynie śmietankowe
3/4 szklanki oleju
1 łyżka kakao
1 łyżka mleka

Wykonanie:
Żółtka utrzeć z cukrem. Wsypać mąkę, proszek do pieczenia i budynie.


Wlać olej. Zmiksować.


Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Dodać do ciasta.


Zmiksować chwilę na najniższych obrotach miksera, lub wymieszać łyżką.
Część ciasta wyłożyć do foremki na babkę, wysmarowanej margaryną
i posypanej bułką tartą. Do pozostałej części ciasta, dodać kakao i mleko.
Zmiksować tylko do połączenia składników. Wyłożyć na jasne ciasto.


Piec w temperaturze 180 stopni, 50-55 minut.


Po wystudzeniu, dowolnie udekorować.
Ja zrobiłam polewę czekoladową i posypałam, posiekanymi orzeszkami ziemnymi.
Można posypać cukrem pudrem, lub polać lukrem.