czwartek, 3 stycznia 2019

Ryba po grecku.





Pierwszy przepis w nowym roku. Cieszę się, ze to ryba po grecku, bo bardzo ja lubię :)
Robię ją trochę inaczej niż wszyscy, ale tak jakoś się przyzwyczaiłam.
Podgotowuję warzywa na pół twardo i dopiero ścieram na tarce, a cebule wrzucam
na zimny olej, dzięki temu jest delikatnie chrupiąca. Kiedyś podobnie robiłam śledzie
i postanowiłam wypróbować na rybce. Posmakowało i tak zostało.
Od kilku lat robię rybę w ten sposób.


Składniki:
1 kg. filetów ryby (miałam tilapię mrożoną)
6 -7 marchewek
1 pietruszka
kawałek selera
1/2 kg. cebuli
1 koncentrat pomidorowy w słoiczku (210 g.)
1/2 szklanki oleju
1/2 szklanki bulionu lub wody
sól, pieprz

Wykonanie:
Marchewkę, pietruszkę i seler podgotować na półtwardo w lekko osolonej wodzie.
Następnie obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach.


Cebulę pokroić na ósemki, ale jeśli wolicie mniejsze kawałki, to w pióra.
Na patelnie wlać olej i wrzucić pokrojona cebulę.


Chwilę podgrzewać i dodać utarte warzywa. Wymieszać i chwilę podsmażyć.
Następnie wlać bulion i dodać koncentrat pomidorowy. Doprawić solą i pieprzem.
Mieszając podsmażyć jeszcze 10-15 minut.

Rozmrożoną rybę osuszyć ręcznikiem papierowym. Podzielić na mniejsze kawałki.
Tilapia jest nie duża, dlatego podzieliłam filet na pół.
Tak przygotowaną rybę, przyprawić solą i pieprzem.


Następnie obtoczyć w mące i usmażyć na złoty kolor, po kilka minut z każdej strony.

W półmisku układać warstwami warzywa i rybę.






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza